jamniki długowłose królicze i miniaturowe Długie Cudo hodowla psy dlugiecudo.jpg
 


 
 
|
 
 
 
JAMNIKI DŁUGOWŁOSE KRÓLICZE
JAMNIKI DŁUGOWŁOSE MINIATUROWE
SZCZENIĘTA
O Hodowli
O Rasie
INFORMACJE,PORADY
 

------------------------------------------------

O Hodowli

Maleńką, długowłosą, czarną podpalaną dwumiesięczną ALIS-ALIENOR Nomenclator protoplastkę mojej hodowli Długie Cudo przywiozłam z Warszawy nocnym pociągiem w styczniowym trzaskającym mrozie w 1987r. Początkowo miała mi tylko towarzyszyć w domu i na spacerach. Ale rozwijała się pięknie więc zaczęłam z nią uczestniczyć w wystawach. Otrzymała niezbędne oceny hodowlane i w 1989r sprawiła mi przyjemność wydając na świat siódemkę ślicznych szczeniąt na literę „I”, po prostu Długie Cuda. Potem były następne mioty. Zaczynały się sukcesy wystawowe, pierwsze championaty Polski. Potem w miarę „rozszczelniania” granic badawcze i niepewne starty za granicą aby obejrzeć i porównać się z konkurencją z innych krajów, której wtedy w ogóle nie znaliśmy. Po mojej pierwszej zagranicznej wizycie, na Światowej Wystawie Psów Rasowych w Brukseli w czerwcu 1995r, na której moja SILVER-ŁATA Długie Cudo w stawce 20 suk w klasie „O” otrzymała jedną z pięciu przyznanych ocen doskonałych stwierdziłam, że przecież każdy doskonały może być zwycięzcą na wystawie najwyższej rangi, a psy z mojej hodowli wcale nie odstają typem czy urodą od tych bardzo utytułowanych z renomowanych hodowli. Brakowało nam na pewno jednego-obycia z wystawami tej rangi. No cóż, całe lata „żelaznej kurtyny” oddzielały nas od wielu ciekawych wydarzeń. Jednak to dało się nadrobić błyskawicznie i już w sierpniu 1995 r na Europejskiej Wystawie Psów w Maastricht suczka z mojej hodowli-córka prześlicznej LILAVATI Długie Cudo- TILLIS Długie Cudo otrzymała tytuł Zwycięzca Europy a wystawiana była przez swojego właściciela Adama Rosińskiego. Potem już „wpadłam po uszy”. Championaty trudno już zliczyć, powoli przybywa interchampionatów, Zwycięstwo Europy 2000 (jakże pamiętny rok!) dla mojej DEFINITE Długie Cudo, pierwszy w Polsce jamniczy WUT-Jugend-Champion i pierwszy w Polsce podwójny ! ! ! Interchampionat (CIB + CIE) QUBANKA Długie Cudo a lokaty na wystawach rangi europejskiej czy światowej 1-3 to już sytuacja zwyczajna. Zaczynam też "kolekcjonować" tak trudne do zdobycia championaty Norwegii czy Szwecji. Pojawiają się i dorastają następne pokolenia gotowe stawać do walki o następne prawdziwie światowe sukcesy.

Ale....może moja sympatia do jamników nie tak się zaczęła? Może to „geny” namieszały? Jakoś nigdy w moim rodzinnym domu nie słyszałam żadnych opowieści o jamnikach. Do czasu.
Gdy do domu rodzinnego przyjechałam w odwiedziny z maleńką ALIS-ALIENOR mój Tato niemalże rozpłakał się z radości. Okazało się, że jamniki, wtedy krótkowłose były psami z Jego dzieciństwa w posiadłości Żółtańce koło Lwowa. Jego ojciec a mój dziadek w początku XX wieku (do ok. 1921 roku) chodził na polowania ze swoimi dwoma jamnikami.....

Moja hodowla od samego początku była z założenia hodowlą domową. Suki w wieku hodowlanym mam 1-3, prócz nich są zasłużone emerytki i co jakiś czas młodzież zabezpieczająca wymianę pokoleń. Jeśli dochodzą do tego 1-2 razy w roku szczenięta to w domu robi się naprawdę gwarno. Dlatego w pewnym momencie stwierdziłam, że dotychczasowa nieco ponad tysiącmetrowa działka jest za mała.W czasie poszukiwań większej przestrzeni zauroczyła nas rzeka granicząca z ponadhektarową działką na sprzedaż. Wzdłuż rzeki jest piękna i długa trasa do swobodnych spacerów, łąki, wysokie trawy z zapachami różnych zwierząt są rajem dla moich psiaków. Widzę jakie są szczęśliwe.

 

 
PSY
SUKI
SZCZENIĘTA
O Hodowli
O Rasie